Po festiwalu tanecznym, lecie muzycznym, pierwszych spotkaniach zdrojowych z muzyką ludową przygotowaliśmy na koniec sierpnia wielkie wydarzenie kulturalne, jakim stał się I Festiwal Krystyny Jandy w Lądku Zdroju.

     Zaproponowaliśmy różnorodny program. Pierwsze trzy dni były to spotkania z filmem. Jako pierwszy widzowie obejrzeli obraz „Tatarak” Andrzeja Wajdy, nawiązujący do prozy Jarosława Iwaszkiewicza a zawierający bardzo osobiste, dramatyczne wyznanie Krystyny Jandy po śmierci jej męża, Edwarda Kłosińskiego. „Wróżby kumaka” Roberta Glińskiego oparte na utworze Güntera Grassa, to przypomnienie zmian roku 1989, gdy kończy się okres komunizmu w Polsce, upada mur w Berlinie a przypadkowo (?) spotkanych Polkę i Niemca połączy miłość. To nadal aktualne przesłanie na temat stereotypów w postrzeganiu innych narodowości i historycznych pojednań. O niezwykłym związku, „pokrewieństwie dusz” pomiędzy Jadwigi Stańczakowej, niewidomej redaktorki i pisarki a Mironem Białoszewskim, poetą i prozaikiem, opowiadał film „Parę osób, mały czas” Andrzeja Barańskiego.

     Spektaklem plenerowym „Lament na Placu Konstytucji” autorstwa Krzysztofa Bizio, rozpoczęła się w piątek 28 sierpnia część teatralna festiwalu. A właściwie rozpoczęła się hejnałem festiwalowym, bowiem w noc poprzedzającą Krystyna Janda nagrała specjalnie dla Lądka piosenkę autorstwa Agnieszki Osieckiej i Katarzyny Gaertner zatytułowaną po prostu „Lądek Zdrój”. Od tej chwili Festiwal Krystyny Jandy w Lądku Zdroju ma swój hymn. W „Lamencie” na lądeckim rynku zagrały: Barbara Wrzesińska, Maria Seweryn i Małgorzata Zawadzka. Z opowieści wnuczki, matki i babci dowiadujemy się o cichych domowych dramatach, rodzinnych problemach międzypokoleniowych  - sprawach, które mogą zdarzyć się w każdej rodzinie. Mimo trudnych warunków, bo jednak plener nie sprzyja skupieniu, widzowie w pełni poddali się wspaniałej interpretacji aktorskiej, aż po łzy wzruszenia w szczególnie dramatycznych momentach.


    
Już tydzień przed sobotnim spotkaniem z monodramem „Shirley Valentine” z samą Krystyną Jandą zabrakło biletów. Aktorka od siedemnastu lat wciela się w postać tytułową a widzowie nadal uwielbiają tę sztukę. Wielu fanów Krystyny Jandy przyjechało specjalnie do Lądka na ten spektakl a ci, którzy obejrzeli go po raz pierwszy, wyszli pełni entuzjazmu i podziwu dla aktorskiego kunsztu.

     Krystynę Jandę do pomysłu zorganizowania festiwalu jej imienia namówił Sławomir Pietras, od lat związany z Lądkiem i to on właśnie poprowadził spotkanie z publicznością w niedzielę na zakończenie festiwalu. Wielka aktorka – użycie tego określenia uzasadniają dokonania aktorskie i dorobek artystyczny Krystyny Jandy – zauroczyła widzów swoją bezpośredniością i pozytywną energią.

     Liczymy, że część tej dobrej energii pozostanie z nami do przyszłego roku, do następnych spotkań.  Bowiem tegoroczne wydarzenia festiwalowe rozpoczęły nową, cykliczną imprezę kulturalną. W ostatnim tygodniu sierpnia przyszłego roku zamierzamy pokazać kolejne filmy, spektakle teatralne – również zrealizowane przez TVP, wystawę plakatów do filmów, w których zagrała aktorka. I pozostanie z nami piosenka „Lądek Zdrój”, którą postaramy się jak najszybciej wydać w postaci płyty promującej nasze uzdrowisko.

     Głównymi organizatorami festiwalu byli: Gmina Lądek Zdrój i Centrum Kultury i Rekreacji. W imieniu Kazimierza Szkudlarka, Burmistrza Lądka Zdroju i swoim dziękuję współorganizatorom i sponsorom tego przedsięwzięcia: Zbigniewowi Piotrowiczowi, Prezesowi Uzdrowiska Lądek-Długopole S.A., Zbigniewowi Nojszewskiemu, Prezesowi Zarządu „NEYA” Sp. Z o.o. - Hotel na Skale. A przede wszystkim, serdeczne podziękowania kieruję do Dyrektora Sławomira Pietrasa za niestrudzoną pracę na rzecz rozwoju życia kulturalnego i promocji naszego uzdrowiska.

31 sierpnia 2009
Małgorzata Bednarek
dyrektor CKiR

Lament 1a.jpeg    Lament 2a.jpeg    Lament 3a.jpeg

  Lament 4a.jpeg       Lament 6a.jpeg    Lament 5a.jpeg    Lament 7a.jpeg      
zdj. T.Pawlęga

CIMG6983.jpeg CIMG6986.jpeg CIMG6992.jpeg Spacer po lądeckim rynku.jpeg
zdj. M.Bednarek

janda3.jpeg janda4.jpeg janda5.jpeg janda6.jpeg
janda8.jpeg
zdj. M. Matusz