Pisaliśmy w ubiegłym roku, że Gmina Lądek-Zdrój w ramach wspierania wrocławskiego ZOO "zaadoptowała" hipopotamkę karłowatą Elpunię. Hipopotam karłowaty objęty jest Europejskim Programem Ochrony Gatunków. Na wolności ci mieszkańcy równikowej Afryki zagrożeni są wyginięciem. Głównym powodem ich kłopotów jest wycinanie tamtejszych lasów. Szacuje się, że na wolności żyje zaledwie 3 tys. hipopotamów karłowatych. Są roślinożercami. W lecie ubiegłego roku Elpunia została po raz drugi matką.

Od kiedy Elpunia urodziła Euforio, jej apetyt podwoił się. Wykarmienie oseska oraz sprawowanie nad nim opieki, kosztują wiele energii. Jednakże hipopotamka bardzo szybko powróciła do swojej wcześniejszej figury, sprzed ciąży. Trzeba przyznać, iż znakomicie spisuje się w roli mamy. Mimo, że mały Euforio dokazuje, ponieważ wyrastają mu zęby, Elpunia ze stoickim spokojem znosi jego zaczepki. W dodatku, od kiedy hipopotamek zaczął spożywać stały pokarm (min. parowane ziemniaki i marchewki, jabłka, siano), mama uczy go co należy jeść, a co nie. Trzeba również przyznać, że Elpunia jest wyjątkowo pokojowo nastawionym hipopotamem. Nie wykazuje najmniejszych oznak agresji, ani w stosunku do synka, ani do opiekunów. Cieszy się znakomitym zdrowiem oraz bardzo dobrą kondycją, którą zawdzięcza min. długim drzemką, jakie ucina sobie wspólnie z Euforio, oraz witaminom przemycanym im w pokarmie przez opiekunów. Oczywiście jak na kobietę przystało, bywa czasem złośliwa. Nakłada wtedy siano na głowę i wchodzi z nim do zbiornika z wodą, gdzie je zostawia. Jej córka Psotka również się tego nauczyła.

Na podst. Ryszard Topola jr.
Wrocławskie ZOO
IMG_1583.jpeg