Zorganizowano już po raz trzeci, lecz w zupełnie niecodziennych warunkach: chwilami sypało śniegiem lub padał grad. Jednak sołtys Krzysztof Fliciński twierdzi, że organizatorzy mają powody do zadowolenia: mieszkańcy i goście nie zawiedli, i przygotowane pyszne wyroby z wieprzka "rozeszły" się a po odliczeniu kosztów organizacyjnych festynu, fundusz przeznaczony na remont kościoła wzbogacił się o ponad 800 zł.