Joanna Mossakowska, pracownik lądeckiego Urzędu Miasta i Gminy w Lądku Zdroju od wielu już lat „bywa” poetką. Wydała tomiki wierszy „Chwile” (1991 r.) i „Wytańczony wiatrem” (2004 r.). Jej wiersze znalazły się w Almanachu Wałbrzyskim (1995 r.), Stronicy Śnieżnickiej (1999 r.) oraz Antologiach wydawanych w Krakowie (2004, 2005, 2006). W marcu tego roku odbył się jej wieczór autorski we Wrocławiu. Koleżanki i koledzy z urzędu postanowili: „skoro Wrocław docenia naszą Joasię, również i my chcemy, by ludzie w Lądku mogli zapoznać się z jej twórczością” i zorganizowali 20 kwietnia 2007 r. wieczór poetycki „Drugą stroną rzeki” w kawiarni „Elysjum”.

Nastrojowo urządzone wnętrze „Elysjum” wypełniło ponad kilkadziesiąt osób, wszyscy znajomi i sympatycy bohaterki wieczoru. Pierwszą niespodzianką wieczoru był występ młodzieży  ze Stronia Śląskiego, tańczącej w rytm muzyki celtyckiej, irlandzkiej, ale i współczesnych kompozycji Jana Garbarka. Drugą niespodzianką była osoba prowadząca spotkanie a mianowicie Małgorzata Różewicz - synowa wielkiego Tadeusza Różewicza - z zawodu kulturoznawca, teatrolog. Pani Małgorzata przypomniała, że poezja jest „najwyższą” ze sztuk literackich a zarazem najbardziej intymną. W dzisiejszych czasach, gdy przez codzienny pęd, natłok informacji, bieg za dobrami materialnymi nasza duchowość jest systematycznie redukowana, tym bardziej powinniśmy cenić ludzi, dzięki którym możemy obcować ze sztuką. Jedną z takich osób jest Joasia Mossakowska, kobieta „wrażliwa, mądra, odpowiedzialna i piękna”. Pani Różewicz przypomniała parę faktów z życia Joasi: dzieciństwo i dojrzewanie we Wrocławiu, studia na Akademii Rolniczej, później wyjazd w „góry” i spotkanie z rolnictwem w praktyce, wreszcie podjęcie pracy jako urzędniczka w lądeckim ratuszu.

Po takim wstępie, pogrążona w skupionej ciszy publiczność wręcz chłonęła czytane przez autorkę wiersze. Były to wiersze wypełnione przyrodą, uczuciami, ale pojawiały się też akcenty małego miasteczka - postać św. Jana na zabytkowym moście, kościół ewangelicki „którego już nie ma”, nazwy ulic: Ogrodowa , Śnieżna. Podmiotem lirycznym wierszy jest oczywiście kobieta - kobieta coraz bardziej dojrzała, przeżywająca swoje miłości, tryumfująca w swej kobiecości, poszukująca zrozumienia siebie i świata.

Jako pierwszy pogratulował bohaterce wieczoru Adam Szmidt, Burmistrz Lądka Zdroju. Wyraził zadowolenie, że wśród pracowników urzędu znajdują się takie talenty jak pani Joanna. Podziękował również pani Małgorzacie Różewicz za wspaniałe prowadzenie wieczoru oraz pani Zofii Krawczyk, właścicielce kawiarni za udzielenie gościny zebranym. Pośród ogólnej dyskusji jaka wywiązała, wspominano bardziej żartobliwe formy jakie „popełnia” pani Joanna - na przykład wiersze o procedurze ISO czy te pisane na pożegnanie odchodzących z pracy kolegów.
Z pewnością spotkanie to pozostanie w naszej pamięci na długo, ale oczekujemy na następny tomik wierszy, którego wydanie będzie świetną okazją do zorganizowania kolejnego wieczoru.

wieczór poetycki 1.jpeg

wieczór poetycki 2.jpeg

tekst i foto:
M. Bednarek