Z okazji setnej rocznicy urodzin składam Pani Stefanii Rafałowicz serdeczne gratulacje. Każda rocznica budzi wspomnienia, skłania do refleksji i oceny przeszłości. Ale jest też okazją do złożenia gorących życzeń. Niech w dalszej drodze nie opuszcza Panią zdrowie, szczęście i wszelka pomyślność.
Adam Szmidt, Burmistrz Lądka Zdroju

Tymi słowami gratulował burmistrz 5 kwietnia 2007 r. tak pięknej rocznicy urodzin Pani Stefanii Rafałowicz -Najstarszej Mieszkance lądeckiej gminy. Jubilatka przybyła na spotkanie w Urzędzie Miasta i Gminy razem ze swoją Rodziną i zaprzyjaźnionymi sąsiadkami. Córka pani Stefanii opowiedziała o kolejach losu swojej Mamy, jej pracowitości i dzielności.

Jubileusz 100-lecia 2

Jubileusz 100-lecia 1    Jubileusz 100-lecia 3    Jubileusz 100-lecia 4

Stefania Sławska, później Rałafowicz,
p
rzyszła na świat w pięknym krajobrazie Gór Świętokrzyskich, w sąsiedztwie książąt Drucko-Lubeckich, których pałac stał na płaskowyżu. U podnóża gór, wyrastał kościół wybudowany przez ród książęcy, zaś posesja Państwa Sławskich, graniczyła z murem kościelnym. Z domu Sławskich schodziło się w dół na drogę wiodącą do Ostrowca Świętokrzyskiego. Z drogi zaś, w dół, krętą ścieżką do źródełka bijącego jak serce-rzeki płynącej leniwie po błoniach. Za rzeką wznosił się łańcuch wysokich wapiennych skał lśniących w słońcu. Śmiałek zdobywający te szczyty ujrzy piękny widok wijącej się rzeki, drogi, wieżę kościoła i, w całej okazałości, kompleks pałacowy z przepięknym parkiem. W obecnej dobie znajduje się tam Park Jurajski. Pałac łączą z kościołem wykute w skale schodki na tyłach kościoła. Ten malowniczy zakątek i wyjątkowe otoczenie dało małej Stefie niewzruszoną podstawę i siły, które wkrótce okazały się niezbędne.
Rodzice odeszli przedwcześnie, a Panna Sławska wyruszyła w świat w poszukiwaniu swego miejsca. Miała już za sobą doświadczenia I wojny światowej i jako najstarsze dziecko wspomagała rodziców, których teraz zabrakło jej licznemu rodzeństwu. Po krótkim pobycie w Kielcach, dłuższy czas pracowała w Łodzi, w klinice wojskowej, specjalizując się jako pielęgniarka na pediatrii. Już wkrótce jej rzetelność, uczciwość i wybitna intuicja została doceniona.
Po wybuchu II wojny światowej i utracie wszystkich oszczędności w banku, pod namową chlebodawców wyjeżdża z nimi przez Lwów, Lidę, Wilno w kierunku Anglii, gdzie funkcjonowały fabryki waty tych bogatych ludzi. Los jednak przerwał tę podróż i zatrzymał naszą bohaterkę w Lidzie, gdzie bierze ślub z Ignacym Rafałowiczem na Wielkanoc 1940 r, a w 1942 r przychodzi na świat jej jedne dziecko. W 1945 wraca do Polski i osiedla się z rodziną we Wrocławiu, gdzie mieszka przez 30 lat.
Na emeryturze zatęskniła za ukochanymi górami i gdy w 1975r nadarzyła się okazja, zamieszkała wraz z mężem, w Lądku Zdroju. Byli bardzo szczęśliwi. Niestety 3 kwietnia 1983 roku mąż odchodzi na zawsze. Od tej chwili bez mała ćwierć wieku, żyje jako osoba samotna. Całej lądeckiej społeczności za wspólne życie i wspieranie- serdeczne Bóg zapłać.